Kolejne dni naszej tunezyjskiej przygody upłynęły pod znakiem odkrywania niezwykłego miasta Sousse, jednego z najstarszych i najbardziej klimatycznych miejsc w Tunezji. To właśnie tutaj znajduje się zabytkowa medyna wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Spacerując jej wąskimi uliczkami, można poczuć prawdziwy klimat arabskiego miasta sprzed setek lat. Jednym z najciekawszych punktów naszej wycieczki był Ribat w Sousse, imponująca forteca i jednocześnie dawny klasztor wojskowy z VIII-IX wieku. Budowla była częścią systemu obrony wybrzeża przed najazdami z morza. Największe wrażenie zrobił na mnie widok z wieży strażniczej, z której przed wiekami przekazywano sygnały do innych fortyfikacji wzdłuż wybrzeża. Co ciekawe, jest to jeden z najlepiej zachowanych ribatów w całej Tunezji.Po zwiedzaniu fortecy zanurzyliśmy się w gwar tradycyjnego arabskiego targu, souku. To prawdziwy labirynt kolorowych uliczek pełnych przypraw, ręcznie tkanych dywanów, wyrobów skórzanych, biżuterii i pamiątek. W powietrzu unosiły się zapachy orientalnych przypraw, a lokalni rzemieślnicy pracowali w swoich niewielkich warsztatach niemal na oczach przechodniów. Targ w medynie Sousse uchodzi za jeden z najpiękniejszych w Tunezji i rzeczywiście ma niepowtarzalny klimat.4 czerwca postanowiliśmy natomiast zwolnić tempo i spędzić cały dzień w hotelu. Był to wyjątkowy dzień, ponieważ świętowałam swoje urodziny. Czas upływał nam między relaksem przy hotelowym basenie a kąpielami w ciepłym morzu. Oczywiście nie zabrakło również kolorowych drinków, które smakowały jeszcze lepiej w promieniach tunezyjskiego słońca.Wieczorem czekała mnie przepiękna niespodzianka przygotowana przez mojego męża. Zorganizował dla mnie wyjątkową kolację urodzinową. Na stole pojawiły się pyszne krewetki oraz danie przypominające lasagne, ale w tunezyjskim wydaniu. Nie zabrakło również różnorodnych przystawek, deserów i lampki wina. Kulminacyjnym momentem był tort wniesiony przez obsługę restauracji. Kelnerzy odśpiewali mi „Happy Birthday”, tworząc niezapomnianą atmosferę. Było wzruszająco, pięknie i naprawdę wyjątkowo.To były kolejne cudowne dni pełne słońca, smaków i niezapomnianych wspomnień. A już w przyszłym tygodniu pojawi się ostatni wpis z naszej tunezyjskiej podróży. Do zobaczenia!


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jak już tu jesteś , zostaw po sobie ślad - komentarz :*