20:17:00
Najwyższy budynek Chicago / największy Starbucks świata
Kolejny dzień w Chicago zapowiadał się naprawdę intensywnie i zdecydowanie był jednym z tych, które zapamiętamy na długo. Udało nam się odwiedzić najwyższy budynek w całym Chicago, czyli słynny Willis Tower (dawniej Sears Tower). Już samo wejście do środka robi ogromne wrażenie, ale zanim wjedzie się na 103. piętro, przygotowano całą interaktywną trasę pełną ciekawostek o mieście, historii Chicago i samego budynku. Można było zobaczyć różne multimedialne wystawy, zdjęcia oraz krótkie filmy pokazujące, jak rozwijało się miasto na przestrzeni lat. Dzięki temu samo oczekiwanie na windę było częścią atrakcji.A później… ekspresowy wyjazd na 103. piętro i widok, który dosłownie zapiera dech. Na górze znajduje się słynny Skydeck, przeszklony balkon wysunięty poza budynek, po którym można chodzić mając pod sobą setki metrów pustki. Robi to ogromne wrażenie, chociaż według mnie mogli zrobić go trochę w lepszym miejscu, bo nie ma tam idealnego widoku na najwyższe wieżowce Chicago. Mimo wszystko stanie na szklanej podłodze tak wysoko nad miastem było niesamowitym przeżyciem.Później przyszedł czas na coś dla fanów kawy, czyli największego Starbucksa na świecie. I rzeczywiście, miejsce robi ogromne wrażenie, bo ma aż pięć pięter.W środku można było zobaczyć cały proces przygotowywania i palenia kawy, wielkie instalacje transportujące ziarna między piętrami i mnóstwo różnych stanowisk z napojami. Oczywiście tradycyjnie zamówiliśmy kawę i matchę. Niestety ruch był ogromny i chwilę zajęło nam znalezienie wolnego miejsca do siedzenia. W sumie trudno się dziwić , każdy chciał zobaczyć największego Starbucksa na świecie.Kolejnego dnia trafiliśmy też na obchody Dnia Flagi organizowane przez chicagowską Polonię. Atmosfera była naprawdę wyjątkowa. Śpiewano zarówno hymn Polski, jak i USA, wokół było mnóstwo biało-czerwonych flag, polskich piosenek i różnych wystaw związanych z polską kulturą. Bardzo fajnie było zobaczyć, jak silna i dumna ze swoich korzeni jest Polonia w Chicago.Na koniec udało nam się jeszcze zobaczyć miejsce słynące z murali przedstawiających twarze mieszkańców miasta. Ogromne kolorowe portrety wyglądały niesamowicie i dodawały temu miejscu wyjątkowego klimatu. Chicago po raz kolejny pokazało nam, że potrafi łączyć nowoczesność, kulturę i historię w naprawdę niepowtarzalny sposób.To już ostatni wpis z naszego pobytu w Chicago. To miasto naprawdę zrobiło na nas ogromne wrażenie, od niesamowitych wieżowców, przez klimat downtown, aż po miejsca związane z polską kulturą i codziennym życiem mieszkańców. Każdy dzień tutaj wyglądał inaczej i właśnie to było w tym wszystkim najlepsze. Przed nami jeszcze jedna relacja z wyjazdu, tym razem już z Kanady.
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jak już tu jesteś , zostaw po sobie ślad - komentarz :*