21:27:00

Mak - Biżuteria - grawerowana biżuteria na różne okazje

Mak - Biżuteria - grawerowana biżuteria na różne okazje

Dziś postanowiłam podzielić się z Wami asortymentem sklepu internetowego Mak-biżuteria, który oferuje jakościową biżuterie na różne okazje. Jako, że zostałam świeżo upieczoną mamą i oczywiście pozostałam miłośniczką podróży to pierwszymi ozdobami, które przykuły moją uwagę są grawerowane bransoletki o takowej tematyce. Oferta sklepu jest naprawdę bardzo pokaźna, aż trudno zdecydować się na jedną rzecz, dlatego też warto zamówić więcej niż jeden produkt :)

Jak doskonale wiecie, jestem pasjonatką podróży i to właśnie biżuteria z motywami podróżniczymi takimi jak na przykład samolot i globus zostały moim numerem jeden. Myślę, że warto również postawić na bardzo modne w tym sezonie bransoletki z mocno wyrazistymi kolorami. Niezależnie od biżuterii na jaką się zdecydujecie będzie ona jedyna, unikatowa poprzez personalizację. To wszystko dzięki możliwości wybrania koloru, tworzywa z którego będzie wykonana biżuteria oraz grawerunku i tekstu graweru. Ponadto gołym okiem widać, że jakość produktu odgrywa niebagatelne znaczenie. Tę konkretną z poniższego zdjęcia znajdziecie klikając tutaj.


Wspominałam wcześniej o bardziej wyrazistych modelach, chociaż osobiście preferuję biżuterię minimalistyczną. Myślę jednak, że bransoletka powinna stanowić dopełnienie stylizacji i w dużej mierze powinna zależeć od okazji. Stąd każda z nas powinna posiadać małą kolekcję kosztowności dopasowaną do całej stylizacji. Oczywiście, bardziej wyrafinowane bransoletki są równie ciekawe i szykowne, generalnie to zależy od kontekstu.
Strona internetowa jest bardzo intuicyjna i łatwa w obsłudze, wybór graweru czy grawerunku nie sprawi nikomu trudności.


A teraz coś dla mam! Macierzyństwo to wspaniały okres w naszym życiu, dlatego warto uczcić ten czas i wybrać jedną z bransoletek grawerowanych właśnie nawiązującą motywem do tych pięknych chwil. Biżuteria ta zawsze będzie wywoływać pozytywne emocje i generować najlepsze wspomnienia. Trudno wskazać tę najpiękniejszą, każda z osobna jest cudowna, oryginalna. Jeśli jednak musiałabym się zdecydować to najbardziej przypadła mi do gustu ta ze zdjęcia poniżej. Stópki z imionami dzieci, a także serduszko z imieniem męża/partnera byłoby z pewnością idealnym prezent dla każdej mamy. Jeśli mowa już o prezentach to warto nadmienić iż firma oferuje również eleganckie pudełka z dedykacją. Poniżej przykładowe teksty jakie można wybrać.
Jeśli spodobała Wam się ta konkretna bransoletka ze stópkami i serduszkiem to znajdziecie ją klikając bezpośrednio tutaj.
Oczywiście asortyment sklepu to nie tylko bransoletki. W ofercie znajdziecie między innymi kolczyki, łańcuszki czy pierścionki. Ale co ciekawe firma nie zapomniała również o… Panach. Strona proponuje także męską biżuterię. Wysyłka jest możliwa zaledwie w ciągu 2 dni roboczych, a na pierwsze zakupy dostaniecie 5% rabatu.


Mak-biżuteria w swojej ofercie posiada także bransoletki w formie różańca. To ciekawa i nowoczesna oferta dla osób wierzących (na zdjęciu poniżej najpiękniejsza). Każdy kto mnie lepiej zna ten wie, że preferuję pozłacaną biżuterię :) Ten konkretny model znajdziecie klikając tutaj.



Poniżej kilka bestsellerów, w których zakochałam się na zabój, a Wam która biżuteria spodobała się najbardziej? Dajcie znać w komentarzu :)


[wpis sponsorowany]

20:42:00

Wycieczka z Mazur na Litwę - Kowno, podróż 100-letnią koleją do Sypitek

Wycieczka z Mazur na Litwę - Kowno, podróż 100-letnią koleją do Sypitek
Litwa - Kowno
Koniec maja i początek czerwca spędziłam na Mazurach oraz w Kownie. Mimo, że wycieczka rozpoczęła się już w Łomży a następnie w Mikołajkach to na początku chciałam napisać o Litwie. Jeżeli mam być szczera to Litwa nigdy nie była na mojej podróżniczej liście. Z Mazur, a właściwie z Ełku do pierwszego większego miasta - Kowna jest około 200 km. Grzechem byłoby nie skorzystać z okazji jaką było odwiedzenie owego miasta. 
Kowno bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Jest to nowoczesne miasto, pełne parków, zabytków i ciekawej architektury. Ludzie są bardzo mili i pomocni. Odwiedzając Litwę stwierdziłam, że mam już przesyt popularnych, "instagramowych" miejsc. Warto odwiedzać te niekoniecznie słynne miejscowości, a można się pozytywnie zaskoczyć tak jak to było w moim przypadku.
Kaunas (Kowno po litewsku) - to idealne miasto do aktywnego zwiedzania jak i leniuchowania, odpoczynku :P. Najciekawszym obiektem historycznym był  zamek w Kownie. To jedna z pierwszych murowanych budowli na Litwie. Znajduje się przy ujściu rzeki Wilii do Niemna. Zamek miał za zadanie chronić Wilno i Troki przed Krzyżakami. W środku znajduje się muzeum miasta Kowna, a wokół niego rozciąga się przepiękny park.
W 1993 roku Jan Paweł II odprawił Mszę Świętą w czasie swojej pielgrzymki na Litwę. Z tej okazji w 2011 roku powstał pomnik Papieża, który stoi na wzgórzu w parku Santaka. Na przełomie maja i czerwca park czaruje swoimi kolorami. Jest tu dużo zieleni, dostępu do obiektów sportowych, boisk. Nieopodal znajduje się litewskie muzeum sportu. Warto nadmienić, że Litwa osiąga wiele sukcesów w koszykówce. 
W Kownie znajduje się ulica naszego wspólnego poety, Adama Mickiewicza :).
Kościół Świętego Michała Archanioła - budowla wzniesiona jest na głównym rynku miasta. Charakteryzuje się dużymi kopułami w stylu neobizantyjskim. Kościół bardzo podobny jest do tego, który widziałam w Finlandii w Helsinkach. Do dziś dominuje w zabudowie dzielnicy Nowe Miasto w Kownie. Nie ma co się dziwić, wygląda naprawdę imponująco.
Czas na Litewską kuchnię! Wybraliśmy restauracje "Bernelių užeiga Smuklė", która znajduje się trochę na uboczu centrum. Ma natomiast  bardzo dobre opinie, więc postanowiliśmy spróbować.
Na pierwsze danie wybraliśmy zupę z buraków i grzybów podawaną z ziemniaczkami. Z kolei na drugie danie zdecydowaliśmy się na cepeliny, ja wybrałam z serem, a mąż z mięsem. Do tego zamówiliśmy domowy, orzeźwiający "home made kwas" z drożdży. Cena wraz z napiwkiem to jedyne 150 zł. Zdecydowanie warto się tu wybrać i skosztować owych pyszności. Naszym kelnerem był Litwin polskiego pochodzenia, który całkiem dobrze mówił po polsku :).
Lampėdžiai to jezioro, w którym można pływać. Nie spodziewałam się, że Kowno oferuje tak piękną plażę. Szczerze powiedziawszy nie mieliśmy w planach tutaj zawitać. Podczas powrotu do Polski zobaczyliśmy przypadkowo owe miejsce. Postanowiliśmy zawrócić i odpocząć chwilę przy zachodzie słońca. Widoczki naprawdę super, przy plaży znajdują się restauracje, bary. Można bardzo ciekawie spędzić tutaj czas. W ciepły dzień nad jeziorem unosi się para wodna (widoczki niczym z Ameryki południowej). Kto by pomyślał, że takie miejsca są na Litwie? Ja na pewno nie.
Polska - Mazury
Jest to mój pierwszy raz na Mazurach. Odwiedziliśmy kilka plaż między innymi w Mikołajkach czy Ełku. Jeżeli mam być szczera Mazury są mocno przereklamowane. Plaże są ładne, ale w całej Polsce wzdłuż i wszerz można takie zobaczyć. Chociażby w moim Krakowie znajduje się plaża Bagry, która nie odbiega bardzo od tych na Mazurach. A wy co sądzicie o Mazurach? Byliście? A może to ja nie trafiłam na tę "wyjątkową" plaże?
Z okazji Dnia Dziecka w Ełku organizowana była podróż koleją wąskotorową z 1913 roku. Pociąg poruszał się z prędkością około 20 km/h, więc w około 45 minut dojechaliśmy do celu jakim była wieś Sypitek (nieopodal granicy z Białorusią). Wycieczka była bardzo ciekawa, nie tylko dla dzieci :P Trafiliśmy na bardzo słoneczny dzień, widoki polskich wsi z wagonów przepiękne. Przy tak wolno poruszającym się pociągu można zdecydowanie delektować się naturą polskich wsi.
W Sypitkach uczestnicy wycieczki zorganizowali ognisko. Nieopodal panie z koła gospodyń wiejskich sprzedawały lokalne galaretki. Wieś zdecydowanie uracza swoim pięknem i błogim spokojem.


14:13:00

Tour po Włoszech - Ventimiglia, San Remo, Genova oraz Mediolan

Tour po Włoszech - Ventimiglia, San Remo, Genova oraz Mediolan

Nasz tour po Włoszech rozpoczął się we wspaniałej Ventimiglii. Miasto położone nad lazurowym wybrzeżem zdecydowanie zachwyca kolorami i bogatą roślinnością. Niestety muszę przyznać, że mieliśmy małego pecha, ponieważ pogoda jak na koniec kwietnia nie rozpieszczała. Było słonecznie, ale temperatura zdecydowanie nie pozwalała na wykąpanie się w morzu. Jednak widok lazurowego wybrzeża rekompensował nasz mały zawód.
W Ventimiglii byliśmy najdłużej, ale to San Remo zrobiło na mnie największe wrażenie. Dlatego na owym miejscu skupię się najbardziej.
San Remo słynie z organizacji konkursu piosenek wybieranych na Eurowizję. To tutaj między innymi został wyłoniony słynny zespół Maneskin, który zresztą wygrał Eurowizję w 2021 r. Jednak wracając do XX wieku to warto zaznaczyć że, w 1967r. na scenie Casino di Sanremo, jedyny raz w historii pojawiła się Polka Anna German. Festiwal piosenki włoskiej odbywa się corocznie od 1951 r.
Jak już kiedyś wspominałam nie przepadam za włoską pizzą. Natomiast ryby we Włoszech mogłabym jeść w nieskończoność :) Tym razem padło na rybkę w pesto z suszonymi pomidorami. Minusy? Porcje bardzo małe, a koszt wysoki. Jednak przy takich widoczkach można przymknąć oko, prawda? ;)
Wracając do tematu konkursu muzycznego warto nadmienić, że tradycja wyboru piosenki rozpoczęła się w Kasynie z poniższego zdjęcia. Kasyno w San Remo znajduje się przy głównym deptaku Corso Giacomo Matteotti. W roku 1971 muzyczny festiwal został przeniesiony do hotelu Ariston. Natomiast w kasynie można wziąć ślub cywilny w pierwszą sobotę i trzecią środę miesiąca. Ślub w sobotę kosztuje €350, a w środę €250.
San Remo jest pełne zabytków, kultury. Santa Maria degli Angeli to 600 letni Kościół. Bazylika za równo piękna jest po zewnętrznej stronie jak i wewnętrznej części.
Zawsze chciałam zabłądzić we włoskich uliczkach i odkrywać miejsca nieznane turystom. Takim sposobem odkryłam widok na panoramę San Remo, z dala od zgiełku i hałasu.
Jest to już mój trzeci raz w Mediolanie, dlatego nie będę się zbytnio rozpisywać, a jeśli interesuje Cię moja podróż do stolicy mody w 2020 r. to zapraszam tutaj klik. Szczerze powiedziawszy za trzecim razem słynna katedra nie robi już tak dużego wrażenia jak to było po raz pierwszy. Więcej dostrzegam minusów tego miejsca niż plusów. Mediolan niestety jest bardzo brudnym miastem i nie mówię tutaj tylko o zaśmieconych ulicach. Uważajcie na mało polecane restauracje bo można się nabawić problemów gastrycznych… :).
Na sam koniec włoskie lody, bo czemu nie? :) Dzięki, że wpadliście, a ja idę odpoczywać, Emilka zaczęła mocno kopać. Do następnej podróży pa, pa :)

Copyright © 2016 Blog By Paulina , Blogger