20:42:00

Wycieczka z Mazur na Litwę - Kowno, podróż 100-letnią koleją do Sypitek

Wycieczka z Mazur na Litwę - Kowno, podróż 100-letnią koleją do Sypitek
Litwa - Kowno
Koniec maja i początek czerwca spędziłam na Mazurach oraz w Kownie. Mimo, że wycieczka rozpoczęła się już w Łomży a następnie w Mikołajkach to na początku chciałam napisać o Litwie. Jeżeli mam być szczera to Litwa nigdy nie była na mojej podróżniczej liście. Z Mazur, a właściwie z Ełku do pierwszego większego miasta - Kowna jest około 200 km. Grzechem byłoby nie skorzystać z okazji jaką było odwiedzenie owego miasta. 
Kowno bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Jest to nowoczesne miasto, pełne parków, zabytków i ciekawej architektury. Ludzie są bardzo mili i pomocni. Odwiedzając Litwę stwierdziłam, że mam już przesyt popularnych, "instagramowych" miejsc. Warto odwiedzać te niekoniecznie słynne miejscowości, a można się pozytywnie zaskoczyć tak jak to było w moim przypadku.
Kaunas (Kowno po litewsku) - to idealne miasto do aktywnego zwiedzania jak i leniuchowania, odpoczynku :P. Najciekawszym obiektem historycznym był  zamek w Kownie. To jedna z pierwszych murowanych budowli na Litwie. Znajduje się przy ujściu rzeki Wilii do Niemna. Zamek miał za zadanie chronić Wilno i Troki przed Krzyżakami. W środku znajduje się muzeum miasta Kowna, a wokół niego rozciąga się przepiękny park.
W 1993 roku Jan Paweł II odprawił Mszę Świętą w czasie swojej pielgrzymki na Litwę. Z tej okazji w 2011 roku powstał pomnik Papieża, który stoi na wzgórzu w parku Santaka. Na przełomie maja i czerwca park czaruje swoimi kolorami. Jest tu dużo zieleni, dostępu do obiektów sportowych, boisk. Nieopodal znajduje się litewskie muzeum sportu. Warto nadmienić, że Litwa osiąga wiele sukcesów w koszykówce. 
W Kownie znajduje się ulica naszego wspólnego poety, Adama Mickiewicza :).
Kościół Świętego Michała Archanioła - budowla wzniesiona jest na głównym rynku miasta. Charakteryzuje się dużymi kopułami w stylu neobizantyjskim. Kościół bardzo podobny jest do tego, który widziałam w Finlandii w Helsinkach. Do dziś dominuje w zabudowie dzielnicy Nowe Miasto w Kownie. Nie ma co się dziwić, wygląda naprawdę imponująco.
Czas na Litewską kuchnię! Wybraliśmy restauracje "Bernelių užeiga Smuklė", która znajduje się trochę na uboczu centrum. Ma natomiast  bardzo dobre opinie, więc postanowiliśmy spróbować.
Na pierwsze danie wybraliśmy zupę z buraków i grzybów podawaną z ziemniaczkami. Z kolei na drugie danie zdecydowaliśmy się na cepeliny, ja wybrałam z serem, a mąż z mięsem. Do tego zamówiliśmy domowy, orzeźwiający "home made kwas" z drożdży. Cena wraz z napiwkiem to jedyne 150 zł. Zdecydowanie warto się tu wybrać i skosztować owych pyszności. Naszym kelnerem był Litwin polskiego pochodzenia, który całkiem dobrze mówił po polsku :).
Lampėdžiai to jezioro, w którym można pływać. Nie spodziewałam się, że Kowno oferuje tak piękną plażę. Szczerze powiedziawszy nie mieliśmy w planach tutaj zawitać. Podczas powrotu do Polski zobaczyliśmy przypadkowo owe miejsce. Postanowiliśmy zawrócić i odpocząć chwilę przy zachodzie słońca. Widoczki naprawdę super, przy plaży znajdują się restauracje, bary. Można bardzo ciekawie spędzić tutaj czas. W ciepły dzień nad jeziorem unosi się para wodna (widoczki niczym z Ameryki południowej). Kto by pomyślał, że takie miejsca są na Litwie? Ja na pewno nie.
Polska - Mazury
Jest to mój pierwszy raz na Mazurach. Odwiedziliśmy kilka plaż między innymi w Mikołajkach czy Ełku. Jeżeli mam być szczera Mazury są mocno przereklamowane. Plaże są ładne, ale w całej Polsce wzdłuż i wszerz można takie zobaczyć. Chociażby w moim Krakowie znajduje się plaża Bagry, która nie odbiega bardzo od tych na Mazurach. A wy co sądzicie o Mazurach? Byliście? A może to ja nie trafiłam na tę "wyjątkową" plaże?
Z okazji Dnia Dziecka w Ełku organizowana była podróż koleją wąskotorową z 1913 roku. Pociąg poruszał się z prędkością około 20 km/h, więc w około 45 minut dojechaliśmy do celu jakim była wieś Sypitek (nieopodal granicy z Białorusią). Wycieczka była bardzo ciekawa, nie tylko dla dzieci :P Trafiliśmy na bardzo słoneczny dzień, widoki polskich wsi z wagonów przepiękne. Przy tak wolno poruszającym się pociągu można zdecydowanie delektować się naturą polskich wsi.
W Sypitkach uczestnicy wycieczki zorganizowali ognisko. Nieopodal panie z koła gospodyń wiejskich sprzedawały lokalne galaretki. Wieś zdecydowanie uracza swoim pięknem i błogim spokojem.


14:13:00

Tour po Włoszech - Ventimiglia, San Remo, Genova oraz Mediolan

Tour po Włoszech - Ventimiglia, San Remo, Genova oraz Mediolan

Nasz tour po Włoszech rozpoczął się we wspaniałej Ventimiglii. Miasto położone nad lazurowym wybrzeżem zdecydowanie zachwyca kolorami i bogatą roślinnością. Niestety muszę przyznać, że mieliśmy małego pecha, ponieważ pogoda jak na koniec kwietnia nie rozpieszczała. Było słonecznie, ale temperatura zdecydowanie nie pozwalała na wykąpanie się w morzu. Jednak widok lazurowego wybrzeża rekompensował nasz mały zawód.
W Ventimiglii byliśmy najdłużej, ale to San Remo zrobiło na mnie największe wrażenie. Dlatego na owym miejscu skupię się najbardziej.
San Remo słynie z organizacji konkursu piosenek wybieranych na Eurowizję. To tutaj między innymi został wyłoniony słynny zespół Maneskin, który zresztą wygrał Eurowizję w 2021 r. Jednak wracając do XX wieku to warto zaznaczyć że, w 1967r. na scenie Casino di Sanremo, jedyny raz w historii pojawiła się Polka Anna German. Festiwal piosenki włoskiej odbywa się corocznie od 1951 r.
Jak już kiedyś wspominałam nie przepadam za włoską pizzą. Natomiast ryby we Włoszech mogłabym jeść w nieskończoność :) Tym razem padło na rybkę w pesto z suszonymi pomidorami. Minusy? Porcje bardzo małe, a koszt wysoki. Jednak przy takich widoczkach można przymknąć oko, prawda? ;)
Wracając do tematu konkursu muzycznego warto nadmienić, że tradycja wyboru piosenki rozpoczęła się w Kasynie z poniższego zdjęcia. Kasyno w San Remo znajduje się przy głównym deptaku Corso Giacomo Matteotti. W roku 1971 muzyczny festiwal został przeniesiony do hotelu Ariston. Natomiast w kasynie można wziąć ślub cywilny w pierwszą sobotę i trzecią środę miesiąca. Ślub w sobotę kosztuje €350, a w środę €250.
San Remo jest pełne zabytków, kultury. Santa Maria degli Angeli to 600 letni Kościół. Bazylika za równo piękna jest po zewnętrznej stronie jak i wewnętrznej części.
Zawsze chciałam zabłądzić we włoskich uliczkach i odkrywać miejsca nieznane turystom. Takim sposobem odkryłam widok na panoramę San Remo, z dala od zgiełku i hałasu.
Jest to już mój trzeci raz w Mediolanie, dlatego nie będę się zbytnio rozpisywać, a jeśli interesuje Cię moja podróż do stolicy mody w 2020 r. to zapraszam tutaj klik. Szczerze powiedziawszy za trzecim razem słynna katedra nie robi już tak dużego wrażenia jak to było po raz pierwszy. Więcej dostrzegam minusów tego miejsca niż plusów. Mediolan niestety jest bardzo brudnym miastem i nie mówię tutaj tylko o zaśmieconych ulicach. Uważajcie na mało polecane restauracje bo można się nabawić problemów gastrycznych… :).
Na sam koniec włoskie lody, bo czemu nie? :) Dzięki, że wpadliście, a ja idę odpoczywać, Emilka zaczęła mocno kopać. Do następnej podróży pa, pa :)

19:29:00

Monako, Monte Carlo - wyścigi formuły 1, spacer po Francji

Monako, Monte Carlo - wyścigi formuły 1, spacer po Francji
Monako zaraz po Watykanie jest najmniejszym krajem na świecie. Powierzchnia tego kraju to jedyne 2km2. Najszybszy dojazd do Monako jest możliwy z zachodnich regionów Ligurii, my wyruszyliśmy z Ventimiglii, a podróż trwała tylko 30 minut. Monako nie graniczy bezpośrednio z Włochami, więc po drodze przejeżdżaliśmy przez piękne regiony Francji. Zasobność portfeli mieszkańców Monako może zrobić ogromne wrażenie. Ulicami poruszają się ekskluzywne samochody, z imponującą częstością. Niektórzy obywatele posiadają również własne helikoptery, a co za tym idzie miejsca do lądowania i wielkie garaże. W Monako znajduje się przepiękna marina z ekskluzywnymi jachtami, słyszalne były języki z każdej części Europy. Z ciekawostek dodam, że mieszka tutaj około stu Polaków. Jak na tak mały kraj to naprawdę sporo. 
Ceny w Monako nie należą do najtańszych. Przykładowo obiad dla dwóch osób to koszt około 300-400 PLN. Z każdej podróży przywożę jednak na pamiątkę pocztówkę, której cena również znacząco odbiegała od średniej europejskiej :) Nie wspomnę o kosztach noclegu, dlatego planując podróż do Monako warto zaplanować hotel we Francji lub Włoszech i przyjechać koleją. Mimo wysokich cen warto odwiedzić Monako.
Kraj jest na tyle mały, że podczas spaceru przypadkowo przekroczyliśmy granicę z Francją. Przy okazji można również zaplanować dalszą podróż wgłąb Francji np. do Nicei, Cannes lub do urokliwej miejscowości nad Lazurowym Wybrzeżem. Osobiście zwiedziłam już południowe Wybrzeże Francji w roku 2019 i w szczególności polecam Marsylię oraz Niceę. Natomiast teraz postawiliśmy na Larvatto Beach, która terytorialnie jest jeszcze w Monako, ale z widoczkami na Francję. Mała, kameralna plaża, idealna dla rodzin z dziećmi.
Na poniżym zdjęciu budynki po prawej stronie znajdują się na terenie Monako, natomiast po lewej we Francji :).
Monte Carlo to słynne osiedle w Monako. Zdecydowanie pachnie tu luksusem. Na świecie widziałam już wiele wystawnych domów mody, ale te w Monako zrobiły na mnie największe wrażenie. Oprócz prestiżowych marek odzieżowych, znajdują się tutaj topowe hotele, restauracje czy kawiarnie.
Podczas naszego pobytu Monte Carlo było częściowo zamknięte. Między ulicami tej dzielnicy odbywały się wyścigi Formuły 1 z udziałem samochodów elektrycznych. Można było kupić bilety na miejscu, ale finalnie nie zdecydowaliśmy się pójść na trybuny. Szczerze powiedziawszy nie jestem fanką Formuły 1, ale mimo to obserwowaliśmy wyścig na ogólnodostępnych telebimach.

 

15:28:00

Szwajcaria - Lugano, piękne połączenie jeziora i gór

Szwajcaria - Lugano, piękne połączenie jeziora i gór

Szwajcaria jest krajem o zauważalnych wpływach włoskich, francuskich oraz niemieckich. W Szwajcarii obowiązują aż 4 języki urzędowe. Oprócz włoskiego, francuskiego oraz niemieckiego językiem urzędowym jest także retoromański. Z okazji weekendu majowego zatrzymałam się w malowniczej miejscowości Lugano. To jedno z najludniejszych miast regionu, który bezpośrednio sąsiaduje z Włochami. Dlatego tutaj głównie można usłyszeć język włoski. Lugano przypomina czyste, włoskie miasto. Z pewnością trudno znaleźć takie na terenie słonecznej Italii, to bardzo miłe zaskoczenie.
Do Lugano dostaliśmy się pociągiem linii szwajcarskich z Włoch, a konkretnie z Mediolanu. Tabor kolejowy przypomina nasze Pendolino. Komfort był odpowiedni, a podróż trwała 1h 20 min. Zdecydowanie warto tu zawitać w szczególności na przełomie kwietnia / maja. W tych miesiącach temperatura jest optymalna i można zobaczyć najpiękniejszą roślinność.
Pierwszy widok, który ujrzycie po wyjściu z pociągu to tę piękną katedrę z powyższego zdjęcia. Katedra świętego Wawrzyńca jest kościołem biskupim, czyli siedzibą biskupa diecezjalnego. Świątynia została zbudowana w stylu renesansowym w latach 1447-1522. Wnętrze Kościoła zdobią freski.
Lugano jest największym miastem w południowo-wschodniej Szwajcarii. Zdecydowanie warto tutaj zawitać chociażby na jeden dzień. Jezioro zapiera dech w piersiach, można skorzystać z różnych wycieczek oferujących rejs po jeziorze Lugano.
Willa Ciani to trzykondygnacyjna budowla neoklasycystyczna z widocznym belwederem i wieżą na szczycie dachu. Willa została  zbudowana w pierwszej połowie XIXw, a dokładniej w latach 1840–1843.
Stara brama w Parco Ciani (tak nazywa się główny park w Lugano) to zdecydowanie obowiązkowy punkt na mapie tego miasta. Zazwyczaj omijam miejsca, do których jest wielu chętnych do zrobienia zdjęć, jednak widok na jezioro przy owej bramie zapiera dech w piersiach. Warto było poczekać, z pewnością wywołam do ramki :).

 

Copyright © 2016 Blog By Paulina , Blogger